Jak się zaczęło?

Kiedy byłam małą Martvą, znaczy naprawdę małą a nie standardowo jak teraz, miałam ukochaną Ciocię Hanię, siostrę Babci. I lata po Jej odejściu przypomniałam sobie, że robiła takie naszyjniki z koralików, z prostymi kwiatkami. To mogły być okolice 2004 roku, na pewno byłam już +20. Wpisałam więc w Internet, wciąż dość świeże medium, jakąś frazę typu 'wzory z koralików’. I przepadłam. Zakupy w pasmanteriach, polowanie na kryształki bo nie wszędzie były. Pierwsze dwa sklepy internetowe z koralikami. Nauczyłam się wtedy, żeby robić zakupy z linijką, bo zdjęcia kłamią 😀 Po fazie na koralikowe plecionki niestety na jakiś czas zachłysnęłam się prostymi składakami z większych korali i kamyków, potem wróciłam do beadingu, i zaczęłam nieśmiało próbować innych technik – przylgnęło tylko malowanie szkła 🙂 Kiedy znajoma namówiła mnie do pokazania się w Internecie, trzeba było wymyślić nazwę, padło więc na Martvą Naturę, bo to było pierwsze skojarzenie. Od nastoletnich czasów mój nick to Martva bądź jakieś wariacje, więc sprawa była prosta.
I tak sobie jestem. I tworzę. Poniżej połowa z trzeciej pary kolczyków, jaką w życiu zrobiłam – dwie poprzednie były pojedynczymi sznureczkami z jednorodnych koralików 😀


3 komentarze do “Jak się zaczęło?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *